dnd, d&d dungeons and dragons
 
"FarStach" Terenokreacje do gier bitewnych
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Galeria Makiet
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 





 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nowe

















 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 18
Najnowszy Użytkownik: CinnaBeef
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
"Z odsieczą na Osgiliath" - III miejsce w konkursie Mitrila "Dobro vs Zło"






I - Wstęp

Witam serdecznie. W poniższym artykule chciałbym przedstawić Państwu opis powstawania dioramy konkursowej pt. „Z odsieczą na Osgiliath”. Według głównej koncepcji diorama przedstawiać miała walkę rycerza z Minas Tirith z jednym plugawych orków z Mordoru. Nie jestem dobry w pisaniu długich bujnych literacko wstępów, więc przejdźmy od razu do konkretów.

Na dioramie zamieszczonych zostało 6 model, z czego tylko 2 przedstawia żywe walczące ze sobą postacie. Prace nad poszczególnymi figurkami przedstawię za chwilę. Wpierw przedstawię spis materiałów które przysłużyły mi do stworzenia poniższej dioramy.

>płyta meblowa 16mm
>Vicol (klej do drewna)
>pianka modelarska 6mm
>styrodur
>balsa 2,5mm
>wykałaczki
>piasek
>kamyki
>Green Stuff
>trawka elektrostatyczna
>posypka modelarska
>chrobotek reniferowy (porosty)
>listki modelarskie
>farby akrylowe firmy Amsterdam
>farby Game Color firmy Vallejo



Zaczynając prace nad dioramą założyłem że najważniejsze jest odpowiednie
przygotowanie modeli. Moja walcząca para z założenia miała przybrać jak najbardziej dynamiczną pozę, a nie ma bardziej dynamiczniejszej pozy niż skrzyżowane w ataku bronie. Niestety pożądane pozy nie występują w modelach wydawanych przez GW więc postanowiłem samodzielnie skonstruować odpowiednie pozycje moich wojaków.

Wybierając główne modele polowałem specjalnie na modele metalowe z oczywistego względu, są one dokładniejsze niż plastikowe. W końcu jako przedstawiciela strony zła wybrałem jednego z orkowych kapitanów, zaś ze strony dobra jednego z obsługi godrorskiego trebucheta. Oba modele znajdują się na poniższym zdjęciu.








II - Konwertowanie


Pierwszy pod nóż poszedł gondorczyk. Wstępnie pozbawiłem go głowy która później miała patrzeć w inną stronę, oraz ręki z mieczem, ta zaś miała parować cios przeciwnika.



Wcześniej ucięte części przykleiłem z powrotem w odpowiedniej pozycji. Następnie za pomogą GS-a uzupełniłem ubytki pod ramieniem i przy szyi, dorobiłem modelowi bujne włosy i sakwę z tyłu przy pasie. Ugiąłem w dół rękę drugą tak a palec wskazujący zamieniłem na zaciśnięty w pięść. Efekt końcowy widać niżej.



Teraz zająłem się orkowym kapitanem. Tak samo jak jego poprzednikowi uciąłem rękę z orężem.



Przykleiłem ją w tak jakby model właśnie był w trakcie wykonywania zamaszystego ciosu z nad głowy. Aby zamaskować cięcia i dorobić brakującą część kolczugi na ramieniu użyłem GS-a. Dokleiłem mu także niewielki dodatek na hełmie wyglądający jak płetwa rekina. A po tym wszystkim model prezentował się następująco.



Pozy głównych bohaterów dioramy już były gotowe i idealnie do siebie pasowały.



Po modelach głównych przyszedł czas na modele dodatkowe przedstawiające poległych. Zamarzył mi się martwy ranger z gordoru podparty o ścianę ze strzałą w klatce piersiowej. Przystępując do tej konwersji pociąłem ww. rangera na kilka części.



W sumie z tego wszystkiego potrzebne mi była sama góra, zmieniłem lekko ustawienie rąk oraz głowy aby wyglądała tak jakby miał głowę spuszczoną bezwładnie na pierś. Z części wyprasek zrobiłem szkielet nóg.



Kolejnym krokiem było wymodelowanie za pomocą GS-u nóg osadzonych na stelażu nóg. Od razu zrobiłem element tuniki wystający przy udach oraz elementy skórzanej zbroi poniżej pasa.



Następnie dorobiłem mu nowy płaszcz gdyż pierwotny strasznie ucierpiał podczas przemieszczenia głowy, wraz z płaszczem poprawiłem sam kaptur tak aby model miał go bardziej naciągniętego na twarz. W miejsce dłoni w której figurka trzymała miecz wkleiłem otwartą dłoń od jednego z leśnych elfów. Martwy ranger był już gotowy.



Kolejnym modelem do obróbki była jedna z póz orka z Mordoru. Usunąłem mu oręż i zmieniłem ustawienie rąk, żeby wyglądał tak jakby swobodnie leżał twarzą do ziemi.



Poprawiłem go lekko GS-em i wyszło coś takiego.



Ostatnim już modelem który trafił pod mój nóż był koń, pierwotnie służył jakiemuś rohańczykowi ale postanowiłem go użyć do tej dioramy. Chciałem wkomponować go jako martwego wierzchowca naszego bohatera z Gondoru ale największym problemem było to, że gdy kładłem go na ziemi bokiem to 2 jego kończyny i ogon były sztywno w powietrzu, więc tutaj także musiałem interweniować. Koń został pocięty.



Następnie poprzycinałem co trzeba tak, że gdy poskładałem wszystkie części w jedną całość, to leżały one swobodnie na ziemi. Prócz ogona, ogon później zrobiłem od nowa.



Używając GS-a zakleiłem szpary powstałe podczas przeróbki kończyn konia, oraz dorobiłem na głowie konia element opancerzenia charakterystyczny dla wierzchowców gondoru. Konwersja konia gotowa.



Wszystkie modele które wymagały noża i GS-a zostały odpowiednio obrobione.







III Sceneria budowa

Ta część pracy nad dioramą sprawiła mi największą przyjemność gdyż makietami i terenokreacjami bawię się już od kilku lat. Z początku nie wiedziałem co umieścić jako tło dla walczących modeli, wiedziałem tylko tyle, że musi jakoś nawiązywać to do architektury charakterystycznej dla Osgiliath.

Wpierw zacząłem robić filary i sklepienia łukowe często widziane w budowlach gondoru. Użyłem do togo zarówno pianki modelarskiej jak i styroduru. Fakturę uzyskałem nacinając lekko piankę i poprawiając nacięcia długopisem, dzięki temu uzyskałem dość głęboki fugi między poszczególnymi kamiennymi blokami.



Następnie do tego co już zrobiłem dorobiłem kawałek ściany oraz górną część. Modelując poszczególne elementy starałem się nadać ścianom fakturę dość nierównomierną i lekko naruszoną zębami czasu. Jedną ścianę scenerii miałem gotową.



Zabrałem się do tworzenia kolejnej ściany, prostopadłej do poprzedniej, tym razem już całej zabudowanej imitującej jedną ze ścian zewnętrznych budynku. Miejsce na drzwi usytuowałem nieco wyżej ponieważ do drzwi prowadzić będą niewielkie schody. Poniższe zdjęcie zrobione zostało z takiej perspektywy żeby widać było w połowie gotową fakturę muru, część po prawej jest już odpowiednio przycięta, zaś ta po lewej jeszcze gładka.



Kolejnym elementem były schody z podestem prowadzącym do drzwi. W bocznej ścianie podestu wyciąłem miejsce na kratki kanalizacji. Po nadaniu faktury posadzki i ścianek, ten element wyglądał następująco.



Kolejne zdjęcie przedstawia jeszcze luzem prawie wszystkie elementy scenerii.



Drzwi do domu wyciąłem z balsy grubości 2,5mm naciąłem szpary między deskami i dokleiłem kilka desek poprzecznych. Klamkę zrobiłem z kawałka wykałaczki.



Po przyklejeniu drzwi i sklejeniu wszystkich ścian budynku wyglądało to następująco.





Bruk także wyciąłem w tej samej piance co resztę i dokładnie taką samą metodą wymodelowałem nierównomierną posadzkę.



Gdy bruk był gotowy, poskładałem wszystkie dotychczas utworzone elementy w całość i uzyskałem następujący efekt.



Kolejnym krokiem było dorobienie krat w otworze kanalizacji.



Otwór podkleiłem od środka kawałkiem pianki pomalowanej na czarno, a następnie umiejscowiłem na niej odpowiednio przycięte kawałki wykałaczek pomalowanych na srebrno.



Po dorobieniu elementów muru na szczycie budynku posklejałem wszystkie elementy w całość. Następnie na makietę w niektórych miejscach nałożyłem masę zrobioną z vicolu i piasku, na wilgotną jeszcze masę z umiarem nałożyłem kamyki, żwirek i małe elementy pianki i styroduru, w efekcie otrzymałem nierównomiernie porozrzucane gruzy.



Proces budowy scenerii został zakończony.








IV sceneria malowanie

Na początku prawie całą makietę pomalowałem na podstawowy ciemnoszary kolor. Pierwsza partia farby była bardzo rozwodniona żeby malując wypełniła najgłębsze zagłębienia między kamiennymi blokami. Ziemie zaś pomalowałem na ciemny brąz.



Kolejna warstwa farby o takim samym odcieniu jak poprzednia była już bardziej gęsta dzięki czemu dokładnie pokryła warstwę wierzchnią.



Kolejne etapy malowania opierały się na metodzie dry brush. Począwszy od koloru podstawowego malowałem coraz jaśniejszymi odcieniami szarości aż wreszcie doszedłem do białego, efekty kolejnych warstw widać na poniższych zdjęciach.







Gdy ściany miały już pożądany odcień postanowiłem nadać im odrobinę charakteru domalowując bardzo efektowne zacieki w niektórych miejscach muru, użyłem do tego jasno brązowej farby.



Następnie zająłem się malowaniem ziemi, tą samą metodą co powyżej nałożyłem na brązową ziemie 2 warstwy jasnego brązu, efekt widoczny na poniższych djęciaciach.





Z elementów scenerii do pomalowania zostały mi wcześniej pomalowane na brązowo drzwi. Nałożyłem na nie 3 kolejnie rozjaśniane warstwy jasnego brązu.







Cała sceneria dioramy po pomalowaniu prezentowała się bardzo ciekawie.










V malowania modeli


Nadszedł czas na wykończenie najbardziej istotnych elementów dioramy czyli modeli. Do tego celu użyłem wszelakich kolorów farb „game color” firmy Vallejo. Niestety podczas tego procesu nie miałem dostępnego na tyle dobrego aparatu aby fotografować każdą warstwę farby po kolei więc malowanie poszło jednym sznurem. Niżej przedstawię Państwu tylko ostateczne efekty malowania.

Na pierwszym zdjęciu pokazane są wszystkie modele razem już z nałożonym czarnym podkładem.



I kolejne efekty moich wypocin malarskich:

- gondorczyk


- orkowy kapitan


- martwy ranger


- martwi orkowie




- martwy koń


Po umieszczeniu pomalowanych już modeli w scenerii, diorama wyglądała tak.



Dla większej szczegółowości przygotowałem kilka ciekawych dodatków, które mogły akurat znaleźć się pod nogami walczących modeli. Były do pochodnie, tarcza, złamana chorągiew, hełm, szabla i łuk.



Po pomalowaniu tych wszystkich elementów i wbudowaniu ich w dioramę całość prezentowała się następująco.








VI wykończenie

Moja praca z tą dioramą już dobiegała końca. Ostatnim z procesów było z użytkowanie wszelakich posypek modelarskich imitujących różną roślinność.

W kilku miejscach umieściłem przyżółkłe kawałki chrobotka reniferowego, posypkę od GW użyłem żeby zrobić efekt niewielkich porośli na ścianach i filarach. Pewną część ziemi pokryłem cienką warstwą posypki elektrostatycznej. Wstrzymałem się od nadania dioramie efektów żywej i gęstej zieleni gdyż mogło by to odrobinę kolidować z klimatem ruin Osgiliath .

By zwieńczyć moją twórczość na dioramie w widocznym miejscu umieściłem logo konkursu, dzięki któremu powstała ta diorama.

Aby ładnie uchwycić końcowy efekt pracy udało mi się na chwilę zużytkować aparat sto kroć wyższej klasy niż ten, który posłużył mi do zrobienia wszystkich poprzednich zdjęć.

Efekt końcowy wydać na poniższych zdjęciach.




































VII wątek fabularny

Karzą siodłać konie, słysząc o tym co dzieje się w mieście nad rzeką wolałbym jednak nie opuszczać grodu. Wiem, jest to sprawa najwyższej wagi, Osgiliath jest niezmiernie ważnym punktem strategicznym w tej bitwie. Trzeba się spieszyć kapitan Faramir wydał rozkaz, muszę się sprężyć, ahhh... ten ból w skroni. Od kilku godzin trzaska mi we łbie, chyba to od tego cholernego jazgotu, do tego ten bezlitosny upał.
Koń osiodłany, Faramir nawołuje do przegrupowania, dobra trzeba zarzucić rzyć na konia. Kasztanka drży, pewnie wie co się święci. Jedziemy po oręż, o ten to ma dobrze siedzi przy zbrojowni naszpikowanej strażą i tylko wydaje broń, żadnej walki, żadnej krwi, tylko przewala to żelastwo z kupy na kupę. Dostałem miecz, lśniący i naostrzony, ciekaw jestem jak długo mi posłuży, tarcza w lewej lanca do prawej. Do okoła szamota się ze 3 tuziny konnych, jedni już zbrojni inni w kolejce. Dobra nie ma na co czekać trzeba się stawić przy bramie. Jest, dumny i jakże piękny przyszły namiestnik grodu, Faramir, to on zaraz poprowadzi mnie i dziesiątki moich druchów na morderczy galop ku śmierci.
Już minęło parę chwil, jak sie tu rozglądam jest nas już z 5 tuzinów gotowych do cwału, ostatni grzeją już tyłu szeregów. Chwilka, coś mówi, co on mówi? Jestem za daleko nic nie słyszę do tego ten szczęk setek kopyt. Czyżby to już? Tak, brama zewnętrzna Minas Tirith powoli staje przed nami otworem, promienie rażącego słońca rozświetlają bruk pod bramą, to będzie ciężka bitwa. Znowu coś mówi, jakiś gest, miecz w górze? Zaczęło się, poszli pierwsi, za nimi kolejni a na czele ten najdumniejszy, najmężniejszy. Trzeba sprężać konia, wiem kasztanko, że się boisz ale tak trzeba, teraz nieś mnie co prędzej w szlak za resztą, ku miastu na rzece. Galop śmierci rozpoczęty, ci przedni nieco wolniej by wyrównać z tylnimi. Linia się wyrównała nawet ja wyjechałem w przednią szarżę, czuje... nic nie czuję, szuję lęk, nie, nie mogę się bać nie teraz.
Zbliżamy się już do pierwszych murów, już widać wroga, psia mać! Czekają na nas, wiedzieli że przybędzie odsiecz, pochowali się w ruinach ale dostrzegam co po niektórych już z tąd. Pędzimy na łeb na szyję, wiatr smuga powierzchnię twarzy. Jeszcze kilka chwil a wjedziemy w zasięg ich łuków, tak, kapitan też zdaje sobie z tego sprawę ale cóż możemy poradzić, trzeba grań co sił i modlić się by ci plugawi orkowie chybiali. Jesteśmy coraz bliżej, już dokładnie widzę nasze drzewo powiewające na standarach wieńczących szczyty budynków. Widzę też wroga, szkaradne, śmierdzące poczwary, jesteśmy już blisko, za blisko i oni to wiedzą, wstają, wychylają się, jest ich dziesiątki, nie, jest ich setki może i tysiące, jeszcze chwila i wystrzelą.
Mknę łeb w łeb, kopyto w kopyto z niemal setką moich, wiem że zaraz z tej setki zostanie garść żywych, wiem to, wiem także to, że w tej garstce moż mnie nie być, pogodziłem się z tym, taki mój los.
Jakiś świst, tuż koło głowy, serce podskoczyło mi do gardła, wiedziałem, zaczęło się.
Niebo przed nami zasnuł czarny deszcz strzał, trzeba gnać jak się da. Jeszcze żyję, psia mać nasi już kładą się trupem, słychać tylko jak cielska koni walą się na ziemie bezwłądnie niby wór pzrenicy rzucony na posadzkę. Ja żyję, nie uszczuplam prędkości, już prawie, jeszcze tylko chwila a uda mi się wedrzeć między mury.
Udało się przeniknąłem przez ściane strzał jakby mnie otaczała jakaś szczęśliwa aura, jestem wsrów murów. Trzeba odbić miasto, jest, moja ofiara, zagrzybiały ork, szturchnąłem moją Kasztankę ostrogą, na niego, tarcza przy sobie, lanca w dół, pędze na niego, moje serce wali jak kowalski młow w kowadło. Nabieram prędkości, przecinam powietrze jakby strzała, już jest przede...

...moja głowa, co się... jestem na ziemi, gdzie mój rumak? Co sie stało, moja głowa, krew, czyja to krew? Kasztanka, dzięki Ci i spowywaj. Szybko muszę dobyć miecza, zgiełk bitwy przeciął dźwięk ostrza trącego o pochwę, jakże miły dźwięk dla mojego ucha. Jakiś szmer, tuż za mną, co to? Mój poprzedni cel był za mną, kątem oka dostrzegłem że z niewiarygodnym impetem pędzi w mą stronę, oręż ma wzniesiony ku górze, już jest przy mnie. Szybki zwrot, odruch, strach czy wprawa? Mój miecz uniesiony ku górze sparował całą siłę, która wymierzona były wprost w moją czaszkę, szczęk broni, poleciały iskry...







Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
Grzegorz ”Farafiner” Szajna
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Moje opinie Allegro:


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Partnerzy:





 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

ARBITER31
15/05/2017 04:16
smiley

Farafiner
12/12/2011 00:26
Jak najbardziej jestem otwarty na propozycję smiley

Shawass
12/12/2011 00:09
Oi, chciałem tylko pochwalić tereny z pre-chelka 40k. Duże, nie-przebajerowane ale cieszące oko i na dodatek potrafiące ukryć Stormravena smiley Dzięki wielkie, zgłoszę sie po więcej smiley

Farafiner
07/12/2011 19:29
Nie znam konkretnej nazwy ale jest on tam z reguły dostępny w paczkach po 17-19zł, on wygląda jak drobno poszatkowana gąbka więc łatwo go rozpoznać.

GoNzOoO
26/10/2011 15:58
Siema! Jak się nazywa ten mech co go wykorzystujesz?Jest dostępny u nas w modelarskim?

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie